Szkice Wypraw
narty · żagle · miasta świata
Żagle · Chorwacja

Tydzień na jachcie w Chorwacji – czyli kocham żagle mimo choroby morskiej

Basia · październik 2025 · 4 min czytania
Katamaran w marinie w Dubrowniku o zachodzie słońca

Sześć dni żeglugi, 134 mile morskie i katamaran z Dubrownika – a wszystko to mimo choroby morskiej, która lubi dopaść mnie przy większej fali. Jak naprawdę wygląda życie na jachcie, czym zaskoczyła nas marina i jak sobie radzę, gdy zaczyna bujać? Opowiadam o naszym październikowym rejsie po Chorwacji i podpowiadam, dlaczego warto spróbować, nawet jeśli Twój błędnik ma inne zdanie ;)

Start w marinie

Jak wyglądał nasz rejs po Chorwacji w ubiegłym roku krok po kroku.

Do Dubrownika dotarliśmy samolotem 11 października 2025. Mariny potrafią nieźle zaskoczyć! Czekając na odbiór naszego katamaranu w marinie ACI, odkryliśmy, że są tam korty tenisowe. Dla nas to była świetna wiadomość, bo mogliśmy od razu zagrać! Sama marina była zresztą bardzo ładna. 

Następnego dnia, 12 października, wsiedliśmy na katamaran i wypłynęliśmy. Pogoda zapowiadała się nieźle, więc ruszyliśmy pełną parą w stronę Rijeki.

Wjazd do ACI marina Dubrovnik, w tle góry Rakieta tenisowa na korcie w marinie ACI w Dubrowniku

Trasa rejsu

Przez sześć dni przepłynęliśmy 134 mile morskie, czyli około 33,5 godziny na wodzie. Najdłuższy etap miał 28 mil, a ostatni, najkrótszy, tylko 14. 

Życie na katamaranie

Życie na katamaranie nie wygląda jak wczasy. Podczas rejsu ustala się wachty, jest podział obowiązków i każdy ma coś do zrobienia: jedni gotują, podczas gdy inni nawigują. Ale ma to swój urok i można się nieźle bawić. Poza tym cały czas się płynie, więc krajobraz zmienia się z minuty na minutę - a to wynagradza każdą niewygodę.

Choroba morska

Na przykład taka choroba morska. Bywa, że dorwie człowieka w najmniej spodziewanym momencie. Ale można przeżyć! Dlatego wybieramy katamaran (mniej buja), a w ciężkim przypadku zażywam Aviomarin. Skutek uboczny: przesypiam dużą część rejsu (chociaż wtedy mam na co zwalić i omija mnie wachta w kuchni ;)

Gdzie jeść i co zobaczyć

Zdarzyło nam się odwiedzić kilka ciekawych knajpek, chociaż (wiadomo) dobre jedzenie smakuje również na jachcie!

Te smakowicie wyglądające owoce morza jedliśmy w Konobie Nautica, natomiast w Tawernie Ribaska dostaliśmy świeże ryby. 
Ale jajecznica na jachcie z ostatniego zdjęcia ma swój wyjątkowy smak!

Grillowane kalmary z cytryną w chorwackiej restauracji Ryby z grilla podane na półmisku Śniadanie na katamaranie – jajecznica i sałata

A co zobaczyć w Chorwacji? 
Rejsowanie ma tę zaletę, że z jachtu można obserwować różne, zmieniające się co rusz krajobrazy. Chorwacja jest przepiękna! 

Galeria

Zatoka z wysepkami o zmierzchu Widok na zatokę i jacht spomiędzy sosen Zachód słońca nad morzem z klifu Miasteczko na wzgórzu o zachodzie słońca Kamienne schody i latarnie na starym mieście w Dubrowniku Gałązki oliwne z zielonymi oliwkami
← Wszystkie wpisy o żeglowaniu