Narty – po czterdziestce
Jestem żywym przykładem na to, że w każdym wieku można zacząć jeździć. Na narty wskoczyłam dopiero po czterdziestce. Dzieci mnie zmotywowały, tak więc dziś jak tylko spadnie pierwszy śnieg, wyjeżdżamy na stoki. Teraz nie wyobrażam sobie sezonu bez nart – i jestem najlepszym dowodem na to, że na naukę nigdy nie jest za późno.