Szkice Wypraw
narty · żagle · miasta świata
Tenis · Forma przez cały rok

Kardio tenis, czyli najprzyjemniejsze zmęczenie tygodnia

Basia · 9.10.2026 · 3 min czytania
Niebieska rakieta tenisowa na korcie ziemnym

Dwa razy w tygodniu wracam do domu zmęczona jak po całym dniu na stoku – i uśmiechnięta od ucha do ucha. Wszystko przez kardio tenis u trenera Filipa. To zajęcia, na które czekam cały tydzień, i dziś chcę Wam opowiedzieć, dlaczego.

Czym właściwie jest kardio tenis?

To połączenie tenisa z treningiem kondycyjnym. Nie ma tu stania w kolejce do jednej piłki ani długiego tłumaczenia techniki. Jest ruch, muzyka i piłka, która ciągle jest w grze.

Najlepsze jest to, że nie trzeba być mistrzem rakiety. Liczy się to, żeby się ruszać i dobrze bawić, a technika poprawia się przy okazji.

Jak wyglądają zajęcia u Filipa

Spotykamy się dwa razy w tygodniu na półtorej godziny. Od pierwszej minuty leci muzyka i od pierwszej minuty biegamy. Filip ma niewyczerpany zapas pomysłów – co chwilę zmieniamy gry tenisowe, więc nie ma mowy o nudzie.

Raz walczymy o punkty drużynami, raz rywalizujemy w szybkich wymianach, a raz biegamy wokół kortu, żeby zdążyć do kolejnej piłki. Półtorej godziny mija tak szybko, że co tydzień dziwię się, że to już koniec.

Dużo robi też atmosfera. Filip potrafi zmotywować każdego, ale bez krzyku – raczej żartem i dobrą energią, która udziela się całej grupie.

Zmęczeni, ale szczęśliwi

Nie będę udawać – po zajęciach każdy jest zmęczony. Koszulki mokre, nogi jak z waty, oddech szybki. A jednak nikt nie narzeka. Ciekawe, prawda?

To działanie endorfin, czyli hormonów szczęścia, które wydzielają się przy intensywnym wysiłku. Po treningu świat wydaje się lepszy, stres z pracy znika, a wieczorem śpi się jak dziecko. Dla mnie to lepsze niż niejedna kawa.

Dla kogo jest kardio tenis?

Dla każdego, kto chce się poruszyć, a nie przepada za monotonnym bieganiem czy siłownią. Dla tych, którzy grają w tenisa i chcą poprawić kondycję. I dla tych, którzy rakietę trzymają w ręku pierwszy raz, ale lubią dobrą zabawę w grupie.

Jeśli szukasz sposobu na ruch, który nie będzie obowiązkiem, spróbuj. Ja przyszłam z ciekawości, a zostałam dla ludzi, muzyki i tego cudownego zmęczenia po treningu.

Do zobaczenia na korcie!
Basia

← Wszystkie wpisy o tenisie